Jak zakończy się ta sprawa?

Procedura o odszkodowanie powypadkowe to tylko część procesu jaki muszą przejść poszkodowani i ich rodziny. To proces polubowny i generalnie dla ofiar wypadków dość łagodny, w porównaniu z procesem karnym. Utrata zdrowia sama w sobie jest już ogromną przeszkodą. Leczenie i wprowadzenie ekspertyz potrzebnych do uzyskania adekwatnego odszkodowania są co prawda męczące, ale się opłacają. Sam proces trwa długo i często to wyczekiwanie na koniec sprawy jest uciążliwe dla poszkodowanych.

Co jeśli sprawca wypadku musi stanąć przed sądem?

Sprawa karna wobec podejrzanego, który spowodował wypadek nie ma wpływu na cywilny proces polubowny o odszkodowanie powypadkowe. Sędzia oczywiście może zasądzić wypłacenie odszkodowania podejrzanemu/skazanemu. Ta kwota zostanie jednak odliczona od całej wysokości odszkodowania ustalonej podczas procesu polubownego. Poszkodowany nie otrzyma więc odszkodowania dwukrotnie.

 

Sprawa karna a poszkodowany

 

W praktyce często widzę bezradność poszkodowanych i ich rodzin wobec długich procedur i ciągłego wyczekiwania. Jeśli podejrzany musi stanąć przed sądem, okoliczności zdarzenia badane są przez prokuraturę. Cały sztab ludzi dokonuje analiz i raportów, co długo trwa. Towarzyszą temu ogromne emocje, w tym czasie bowiem podejrzany często może przebywać na wolności i prowadzić swoje dotychczasowe, beztroskie w oczach ofiar, życie.

 

Na sali sądowej

 

Posiedzenie sądu często poprzedzone jest spotkaniem w Ośrodka Wsparcia Dla Ofiar (przemocy i wypadków). Spotkanie to powołane jest dla ofiar lub/i ich rodzin celem sporządzenia listu do sędziego, który dołączony zostaje do akt sprawy. Nazywa się to prawem do podejmowania głosu. Korzystając z tego prawa (polecam) sędzia dowiaduje się bezpośrednio od ofiary jaki wpływ miał wypadek na jego życie, jak zmieniło się jego życie po wypadku, jakie emocje nim targają. Ofiara może nawet wypowiedzieć się o wymiarze kary. Jednym słowem: ofiara zostaje wysłuchana przez sędziego. Jeśli ofiara lub członek rodziny nie jest w stanie odczytać na sali sądowej wcześniej napisanego listu/oświadczenia, może to za niego zrobić pracownik Ośrodka Wsparcia dla Ofiar, który uprzednio na podstawie opowiadań ofiary zredagował owo oświadczenie. Ofiara może takie oświadczenie również napisać sama, nie korzystając z pomocy Ośrodka. W wielu przypadkach wdrożenie Ośrodka jest jednak dużo łatwiejsze i bardziej profesjonalne.

 

Emocje

 

ODCZYTANIE OŚWIADCZENIA przez ofiarę jest często jedną z najbardziej dramatycznych sytuacji na sali sądowej. Ofierze towarzyszą ogromne emocje, pojawiają się łzy, wyrzuty, złość. To bardzo trudny moment i wymaga dobrego przygotowania. Bardzo rzadko (w praktyce generalnie nigdy) zdarza się, że ofiara zostaje powołana na świadka. Dzieje się tak gdy oświadczenie ofiary odbiega od zeznań złożonych przez ofiarę wcześniej na policji.

 

Wyrok

 

To kolejny dramatyczny moment, ponieważ do samego końca jest nieznany. Może przynieść radość lub zawód. Prawo holenderskie przewiduje niestety niewymierne do szkód kary dla sprawców wypadków. Z doświadczenia wiem, że kary te w oczach klientów są zawsze za niskie...Niemnie oceniać ustawodawstwo holenderskie. Podpisuję się jednak pod niezadowoleniem ofiar.

 

Autor: Anna Konowalczyk